Autyzm i Crohn czyli poznajcie Marcina

423

Marcin przyszedł na świat w listopadzie 1990 roku. Od urodzenia jest autystyczny, a mimo to, choć ze znacznym opóźnieniem, nauczył się mówić, czytać, liczyć i pisać. Kiedy już nieco „obłaskawiłam” autyzm, w 1999 roku, po czterech miesiącach ciężkich biegunek, przy niemal całkowitym wyniszczeniu organizmu zdiagnozowano u syna chorobę Leśniowskiego-Crohna. Po zastosowaniu odpowiedniego leczenia, przez kilka lat przebieg choroby jelit był łagodny, by w 2009 roku zaatakować ze zdwojoną siłą. Wtedy zaczęły się krwotoki z jelit, transfuzje, biegunki, wymioty, chudnięcie…

W styczniu, lutym i kwietniu 2012 roku z powodu niepoddających się terapii zachowawczej krwawień, syn przeszedł operacje jelit. Przez długi czas był pod opieką wspaniałych gastroenterologów ze szpitala świętej Barbary w Sosnowcu, a kiedy tam skończyły się możliwości dalszej diagnostyki i leczenia,skierowano go do szpitala MSW w Warszawie.

Marcin przyjmuje obecnie immunosupresanty (leki obniżające odporność), które bardzo źle wpływają na jego wątrobę oraz prowadzą do częstych infekcji. Je pokarmy bezglutenowe i z obniżoną ilością laktozy. Mimo ścisłego stosowania się do zaleceń lekarskich, nie ma upragnionej remisji – wciąż coś złego się dzieje. Przy wzroście 178 cm waży zaledwie 57 kg, a bywa, że mniej (podczas nasilonych biegunek czy wymiotów).

Ciągłe hospitalizacje i ogrom cierpień nie pozbawiły Marcina woli życia i optymizmu. Wciąż wierzy, że kiedyś będzie lepiej. Jest pogodnym, dużym dzieckiem, ma wiele zainteresowań – jest fanem „Rancza” oraz Kasi i Cezarego Żaków, lubi słuchać disco polo, popu oraz muzyki klasycznej.

3 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.